poniedziałek, 27 maja 2013

Wspólne gotowanie – rodzinne gotowanie…



Po dwóch pokazach kulinarnych z degustacją udało nam się spotkać w małej grupie, aby tym razem uczestnicy pogotowali. 


My – to znaczy ja, Wojtek i Tomek – służyliśmy tylko głosem doradczym. W ruch poszły tym razem dania kuchni francuskiej. Menu zapowiadało się pysznie i takie rzeczywiście było – uczestnicy bardzo postarali się o smak i wygląd. Jestem pełna podziwu. A co gotowaliśmy? Oto zestaw wieczoru:

  • przystawka – grzanki z bagietki z rozmarynem podane z fois gras, deska serów,

  • zupa cebulowa z białym winem,

  •  polędwiczki wieprzowe z musztardą,

  • sałatka z orzechami i grzankami z serem kozim,

  • truskawki w czekoladzie złocone - na zdjęciu jeszcze przed złoceniem.

Wszystko to uszlachetniło wspaniałe 30-letnie wino, które jakimś cudem posiadał Wojciech i co najważniejsze zdecydował się podzielić nim z wszystkimi. Za co należą mu się wielki ukłon i podziękowania. 




Spotkanie w miłej atmosferze trwało i trwało, i było tak przyjemnie, że jakoś nikomu nie było spieszno i nikt nie zwracał uwagi na upływający czas. Co uważam za wspólny sukces – organizatorów i uczestników. Nie przesadzę, gdy powiem, że atmosfera była iście rodzinna i pozwoliła nam lepiej się poznać, ale i oswoić z kuchnią francuską. Na uwagę zasługuje najmłodsza uczestniczka – 4-letnia kruszynka świetnie radziła sobie z sałatą, rwąc ją na równe strzępki swoimi małymi rączkami. I to właśnie to maleństwo zaskoczyło mnie ogromnie, kiedy zapytałam ją co było najsmaczniejsze, okazało się, że wcale nie deser a zupa cebulowa. 





Kto by pomyślał, że w wieku 4 lat można być smakoszem tradycyjnej zupy francuskiej? W sumie wszyscy radzili sobie świetnie i z tego tytułu zdecydowaliśmy o kolejnych warsztatach dla małych grup – listy powoli już się zapełniają, ale jeszcze kilka osób zmieści się:

  • 12.06. – kuchnia włoska,

  • 26.06. – kuchnia hiszpańska,

  • w międzyczasie odbędzie się jeszcze pokaz z degustacją dań kuchni afrykańskiej i Bliskiego Wschodu.

Oczywiście zgłoszenia przyjmuje Jakub – właściciel restauracji Bulvar 24– tel.61 640 08 28. Wszystko jak zwykle dokumentował nasz dzielny fotograf – Roman Lipigórski, za co jesteśmy bardzo wdzięczni, bo zdjęcia wyszły cudnie. Takie przedsięwzięcie oczywiście nie obyłoby się bez sponsorów, których lista wydłuża się:

  • Monini – pozwala nam pracować na najlepszych oliwach i octach,

  • Teekanne – podarowało tyle herbat, że każdy może pić do woli i delektować się rozmaitymi gatunkami i smakami herbat,

  • Kupiec – zasypał nas ryżami i kaszami,

  • Ekka – wszystko przyprawiła,

  • nowo pozyskana marka Merci Chef ! – udostępniła mnóstwo pysznych serów i przesmaczne masełko z grudkami soli morskiej, które pozwoliło niektórym uczestniczkom wrócić do czasu dzieciństwa,

  • Ole – ze swoimi pomidorkami, oliwkami, kaparami doprawiało nawet francuską deskę serów,

  • Kaufland – regularnie wyposaża nasze warsztaty w produkty spożywcze,

  • a Quest Design • Studio Reklamy Wizualnej pozwala nam promować się w efektowny sposób.

Serdecznie Wam wszystkim dziękujemy!
Cieszy nas, że produkty używane na warsztatach trafiają na stoły naszych gości warsztatowych. Jednocześnie miło mi zawiadomić, że kolejna marka wchodzi z nami we współpracę – to Kenwood. Witamy serdecznie!
Dziękuję również wszystkim uczestnikom, bo nasza praca ma sens tylko wtedy, kiedy Wy jesteście obecni




Do zobaczenia !  

1 komentarz:

  1. Ślicznie dziękujemy za wspaniale spędzony czas :)

    OdpowiedzUsuń